Szalona abstrakcja, coś kompletnie wymyślonego nagle, bez jakiegokolwiek planu. Prawdopodobnie posłuży jako "kubeczek" na długopisy bądź pędzle. Kolorystyka czerwono-granatowa czeka cierpliwie na wypalanie. Tutaj, po pomalowaniu widzimy czerwień, brązy i szarości.
Monday, 28 April 2014
Wednesday, 9 April 2014
4. Workshop day
Dzisiejszy dzień w warsztacie, takie oto przyniósł owoce. Ponownie zasiadłam do koła, po dłuższej przerwie, ponieważ przez dobry miesiąc pochłonął mnie slip casting.
Pracując na kole, nigdy nie zastanawiam się, co zrobić, po prostu robię, a to, co wychodzi jest niespodzianką. Muszę przyznać, że dzisiaj mile się zaskoczyłam, w końcu wyszło mi coś ciut większego na kole niż ostatnio i to za pierwszym razem.. ćwiczenia czynią nas coraz lepszymi... poniżej zdjęcia i taka tam bajeczka :)
Bajeczka :
Pracując na kole, nigdy nie zastanawiam się, co zrobić, po prostu robię, a to, co wychodzi jest niespodzianką. Muszę przyznać, że dzisiaj mile się zaskoczyłam, w końcu wyszło mi coś ciut większego na kole niż ostatnio i to za pierwszym razem.. ćwiczenia czynią nas coraz lepszymi... poniżej zdjęcia i taka tam bajeczka :)
| Coś się tworzy... |
| ... wyszła miseczka :) |
| ... a żeby urozmaicić pustkę, szlaczki |
| Domo-kun - niespodzianka :) |
Friday, 4 April 2014
3. Potter's wheel
Tak bardzo chciałabym Wam coś pokazać już kolorowego, zresztą sama jestem ciekawa efektów kolorystycznych, to również był mój pierwszy raz zabawy ze szkliwieniem. Ale niestety większość rzeczy, w tym greenware czeka dopiero na pierwsze wypalenie. W sumie oprócz slip castingu, postanowiłam pobawić się kołem, nie powiem, wcale nie jest to takie proste, prawidłowe przygotowanie gliny, wyłapanie symetrii, nadanie kształtu... w sumie z kilku prób wyszło coś takiego. Pomalowane na kolor bardzo ciemno granatowy, a w środku biały, cierpliwie czeka w kolejce do pieca. Ciekawa jestem efektów, mam nadzieję, że nie wyjdzie czarne i że nałożyłam wystarczająco szkliwa :)
Zdjęcia niestety są bardzo często robione przeze mnie telefonem, obiecuje poprawić jakość na przyszłość. :)
Zdjęcia niestety są bardzo często robione przeze mnie telefonem, obiecuje poprawić jakość na przyszłość. :)
Thursday, 3 April 2014
2. Projekt "Grain Boundary"
Czasochłonne wyzwanie, oblepienia całej odlanej buteleczki, maleńkimi kuleczkami dla efektu "grain boundary", jak ja to nazywam ;) w efekcie butelka przypomina mi jeszcze mumię.
Oto wyniki na razie skończonego greenware, czekamy na wypalanie.
Oj było pracy, było ;)
Oto wyniki na razie skończonego greenware, czekamy na wypalanie.
Oj było pracy, było ;)
Wednesday, 2 April 2014
1. Slip casting - my first time
Odlewanie ceramiki, czyli slip casting, proces, który wydaje się dziecinnie prosty. Potrzebujemy glinę odlewniczą, formę. Wlewamy glinę do formy, odczekujemy chwilę, aby nam zastygła na brzegach, tworząc skorupę, następnie resztę wylewamy i pozostawiamy formę z zawartością do wyschnięcia. Brzmi banalnie, prawda? A jednak dużo zależy od przygotowanej gliny oraz formy, a także od naszej cierpliwości i delikatności.
Moje pierwsze spotkanie z tą metodą właśnie tak wyglądało, to była udana zabawa, ponieważ glinę miałam przygotowaną w odpowieniej proporcji składników pod okiem nauczyciela, stąd nie musialam się martwić o jej skład ani konsystencję. A formy były nowe i bardzo dobrze odbierały glinie wilgoć. Prawdziwa zabawa zaczęła się dopiero później, kiedy taką glinę musiałam przygotować sama, na dodatek z odpadów.
Zdjęcia podczas pracy oraz rezultat:

Greenware zostało poddane wyschnięciu i wypaleniu.
Subscribe to:
Posts (Atom)








