Dzisiejszy dzień w warsztacie, takie oto przyniósł owoce. Ponownie zasiadłam do koła, po dłuższej przerwie, ponieważ przez dobry miesiąc pochłonął mnie slip casting.
Pracując na kole, nigdy nie zastanawiam się, co zrobić, po prostu robię, a to, co wychodzi jest niespodzianką. Muszę przyznać, że dzisiaj mile się zaskoczyłam, w końcu wyszło mi coś ciut większego na kole niż ostatnio i to za pierwszym razem.. ćwiczenia czynią nas coraz lepszymi... poniżej zdjęcia i taka tam bajeczka :)
No comments:
Post a Comment